Zgubiona umowa sprzedaży pojazdu
Regulamin forum
Ubezpieczenie AC / OC, odszkodowania, procedury i porady prawne.
Pamiętaj:
Ubezpieczenie AC / OC, odszkodowania, procedury i porady prawne.
Pamiętaj:
- Pytania, porady, sugestie niezwiązane z danym tematem umieszczaj w osobnym temacie właściwego działu.
- W przypadku samodzielnego rozwiązania opisanego problemu, opisz sposób jego rozwiązanie wraz z przyczynę jego powstania (o ile jest ci znana).
- Przed założeniem nowego tematu, sprawdź, (przy pomocy funkcji Szukaj) czy istnieje wątek opisujący analogiczny problem, a jeżeli istnieje to kontynuuj w nim dyskusję.
- Równolegle obowiązują wszystkie zasady opisane w ramach Regulaminu forum
- Jeżeli otrzymasz odpowiedź na zadane pytanie, odwdzięcz się przyznaniem pochwały - tu przeczytasz jak przyznać pochwałę
Zgubiona umowa sprzedaży pojazdu
Witam,
Problem wydaje się błahy, ale co zrobić, jak po sprzedaży auta, zapomnieliśmy pofatygować się do wydziału komunikacji i do ubezpieczyciela, aby powiadomić ich o tym fakcie. Trzeba do końca życia płacić oc auta którego nie mamy? Bo jak udowodnić, że sprzedaliśmy, skoro umowa zginęła... Dla utrudnienia dodam, że kupujący nie pomoże, a wręcz przeciwnie. Pomoże ktoś?
Problem wydaje się błahy, ale co zrobić, jak po sprzedaży auta, zapomnieliśmy pofatygować się do wydziału komunikacji i do ubezpieczyciela, aby powiadomić ich o tym fakcie. Trzeba do końca życia płacić oc auta którego nie mamy? Bo jak udowodnić, że sprzedaliśmy, skoro umowa zginęła... Dla utrudnienia dodam, że kupujący nie pomoże, a wręcz przeciwnie. Pomoże ktoś?
-
wlado78
- Aktywny
- Posty: 192
- Rejestracja: 03 maja 2014, 14:56
- Auto: golf 5
- Engine: BSE
- Localization: dolnoslaskie
Re: Zgubiona umowa sprzedaży pojazdu
ja bym z wydziale komunikacji zapytał bo nie sadze ze to sytuacja bez wyjścia
-
Wojtass
- VIP
- Posty: 155
- Rejestracja: 01 lis 2013, 17:36
- Auto: VW Golf 7
- Engine: 1.4 TSI 140KM
- Localization: Podbeskidzie
Re: Zgubiona umowa sprzedaży pojazdu
Gooray pisze:...po sprzedaży auta, zapomnieliśmy pofatygować się do wydziału komunikacji i do ubezpieczyciela, aby powiadomić ich o tym fakcie... < ciach > ...umowa zginęła... < ciach > ...kupujący nie pomoże, a wręcz przeciwnie.
Cześć,
Powiem tak... Jak dla mnie, to albo masz straszliwego pecha, albo coś ściemniasz. Zapomniałeś powiadomić właściwe "organa" o sprzedaży auta ? Trochę trudno mi uwierzyć, jak można zapomnieć o tym, że kilka dni temu sprzedało się auto i nie dopełniło się jeszcze wszystkich formalności, no ale dobra... nie zrobiłeś tego od ręki, można to zrobić po tygodniu, po dwóch, po miesiącu... Zginęła Ci umowa ? Noo... dziwna/niepokojąca(?) zbieżność zdarzeń, zwłaszcza w kontekście niedopełnienia formalności, o których przed chwilą pisałem. Drugi egzemplarz umowy ma kupujący i mógłbyś bazować na jego dokumencie, ale i tu piszesz, że z gościem masz "pod górkę" i nie możesz na niego liczyć.
Nie, żebym się czepiał lub był złośliwy, ale sam chyba przyznasz, że dla osoby postronnej, Twój opis sytuacji może wydawać się z lekka niekompletny, żeby nie powiedzieć... podejrzany, mający drugie dno.
Co do meritum... Jeśli to, co opisujesz, jest prawdą, to masz poważny problem. Skoro nie możesz udowodnić, przed dowolnym "organem", faktu sprzedaży auta (brak umowy), to w świetle prawa dalej jesteś jego właścicielem i wszystkie wpisy w dokumentach/rejestrach, będą ten fakt potwierdzać. Zastanawia mnie postawa osoby kupującej (z Twojego postu wnoszę, że nowemu właścicielowi nie śpieszno do zmiany tej sytuacji), ale być może Ty wiesz o czymś, o czym nam nie piszesz...
Pozdrawiam.
EDIT: ile czasu upłynęło od sprzedaży auta do dnia dzisiejszego ?
Ostatnio zmieniony 09 sty 2016, 20:10 przez Wojtass, łącznie zmieniany 1 raz.
- shark__
- Stały Bywalec
- Posty: 393
- Rejestracja: 22 paź 2012, 09:54
- Auto: VW Golf 6
- Engine: 1.4 TSI 122KM
- Localization: Piekary Slaskie
Re: Zgubiona umowa sprzedaży pojazdu
Poproś kupującego o kopię umowy. Jeśli stwierdzi, że ci nie udostępni umowy to powiadom go o tym, że zgłaszasz kradzież samochodu wraz z dokumentami. Z drugiej strony na kupującym tak samo ciąży prawny obowiązek przerejestrowania samochodu na siebie. Jeśli pamiętasz, posiadasz dane to możesz sobie sprzadzić dodatkowy egzemplarz umowy z tym że za podrobienie podpisu kupującego masz paragraf a w wydziale komunikacji zrobią kopię tego dokumentu przy wyrejestrowniu samochodu.
- spwod
- Stały Bywalec
- Posty: 304
- Rejestracja: 11 lut 2014, 08:39
- Auto: VW Golf VIII 2024
- Engine: 2.0 TDI 150KM
- Localization: Pomorskie
Re: Zgubiona umowa sprzedaży pojazdu
shark__ pisze:Poproś kupującego o kopię umowy. Jeśli stwierdzi, że ci nie udostępni umowy to powiadom go o tym, że zgłaszasz kradzież samochodu wraz z dokumentami. Z drugiej strony na kupującym tak samo ciąży prawny obowiązek przerejestrowania samochodu na siebie. Jeśli pamiętasz, posiadasz dane to możesz sobie sprzadzić dodatkowy egzemplarz umowy z tym że za podrobienie podpisu kupującego masz paragraf a w wydziale komunikacji zrobią kopię tego dokumentu przy wyrejestrowniu samochodu.
Zrobiłbym dokładnie tak samo... zgłosił na Policję kradzież auta, jeśli faktycznie nadal w papierach jesteś właścicielem, a kupujący nie chce udostępnić kopii umowy i nie przerejestrował auta - chyba że ma jakiś poważny powód
Poza tym, mimo że głos zabrany tu przez Wojtass-a brzmi jak pracownika US
-
Wojtass
- VIP
- Posty: 155
- Rejestracja: 01 lis 2013, 17:36
- Auto: VW Golf 7
- Engine: 1.4 TSI 140KM
- Localization: Podbeskidzie
Re: Zgubiona umowa sprzedaży pojazdu
Panowie..., niezależnie od tego, jakie kroki podejmie autor wątku, to i tak nie wyjdzie z tej sytuacji obronną ręką.
Zgłoszenie na policji kradzieży auta, która de facto nie miała miejsca, bo nabywca dysponuje umową kupna-sprzedaży, może skutkować postawieniem gościa przed sądem, z zarzutem składania fałszywych zeznań i zawiadomieniem o przestępstwie, którego nie było.
Z drugiej strony, próba wyjaśnienia tematu w wydziale komunikacji, może skutkować grzywną lub naganą, z art.97 Kodeksu Wykroczeń (chodzi o to, że Prawo o ruchu drogowym precyzuje 30 dniowy termin na zgłoszenie zbycia pojazdu, a gościu tego nie uczynił).
Zgłoszenie na policji kradzieży auta, która de facto nie miała miejsca, bo nabywca dysponuje umową kupna-sprzedaży, może skutkować postawieniem gościa przed sądem, z zarzutem składania fałszywych zeznań i zawiadomieniem o przestępstwie, którego nie było.
Z drugiej strony, próba wyjaśnienia tematu w wydziale komunikacji, może skutkować grzywną lub naganą, z art.97 Kodeksu Wykroczeń (chodzi o to, że Prawo o ruchu drogowym precyzuje 30 dniowy termin na zgłoszenie zbycia pojazdu, a gościu tego nie uczynił).
Re: Zgubiona umowa sprzedaży pojazdu
Nie mogę zgłosić psiarni, że samochód skradziono, bo go nie skradziono. Został uczciwie sprzedany. To że temat brzmi dziwnie, to nikt nie musi mi mówić .... Jak żona mi się przyznała, że ma taki problem to też nie mogłem w to uwierzyć ;/
Na swoją obronę powiem tylko tyle, że nie interesuje mnie wyjście z tej sytuacji w sposób niezgodny z prawem. Jakiekolwiek oszustwo absolutnie nie wchodzi w grę.
Grzywna za niepowiadomienie o zbyciu pojazdu to pikuś, na to się godzę, bo wyjścia nie mam. Problem w tym, że nie mamy jak udowodnić, że samochód został sprzedany, a to poważny problem w kontekście polisy OC i ewentualnych kar za jej brak, jeżeli nabywca nie zawarł polisy.
Na swoją obronę powiem tylko tyle, że nie interesuje mnie wyjście z tej sytuacji w sposób niezgodny z prawem. Jakiekolwiek oszustwo absolutnie nie wchodzi w grę.
Grzywna za niepowiadomienie o zbyciu pojazdu to pikuś, na to się godzę, bo wyjścia nie mam. Problem w tym, że nie mamy jak udowodnić, że samochód został sprzedany, a to poważny problem w kontekście polisy OC i ewentualnych kar za jej brak, jeżeli nabywca nie zawarł polisy.
Re: Zgubiona umowa sprzedaży pojazdu
To czemu nie możesz kupca poprosić o kopię umowy?
Re: Zgubiona umowa sprzedaży pojazdu
Bo wtedy zorientuje się, że zgubiłem swoją umowę i w takiej sytuacji mam przypuszczenie graniczące z pewnością, że zechce ten fakt wykorzystać przeciwko mnie.
-
seba
- Stały Bywalec
- Posty: 370
- Rejestracja: 20 kwie 2012, 11:49
- Auto: VW Golf 7 FL
- Engine: 1.4 TSI 150KM CZDA
- Localization: Wielkopolskie
Zgubiona umowa sprzedaży pojazdu
No to musi być niezmiernie zadowolony ze swojego nowego auta. 
- marmi
- Mieszkaniec
- Posty: 2398
- Rejestracja: 05 lis 2012, 23:35
- Auto: VW Golf 6
- Engine: 2.0 TDI CR CBDC
- Localization: katowice
- Lokalizacja: Katowice
Re: Zgubiona umowa sprzedaży pojazdu
O ile mi dobrze wiadomo to jest dokładnie tak jak z obowiązkiem 30 dniowego przerejestrowania samochodu i nie grożą za to żadne kary ani grzywny ani nic...Wojtass pisze:próba wyjaśnienia tematu w wydziale komunikacji, może skutkować grzywną lub naganą, z art.97 Kodeksu Wykroczeń (chodzi o to, że Prawo o ruchu drogowym precyzuje 30 dniowy termin na zgłoszenie zbycia pojazdu, a gościu tego nie uczynił).
W życiu nie byłem w wydziale komunikacji zgłaszać sprzedaży żadnego swojego auta, ale fakt jest że kupiec przerejestrował je na siebie i więcej nic mnie nie interesuje.
Re: Zgubiona umowa sprzedaży pojazdu
Zgłoszenie sprzedaży auta to bardzo ważna sprawa. Wszystko jest dobrze puki trafia się na uczciwych kupców, którzy od razu rejestrują i ubezpieczają kupione auto. Problemy zaczynają się dopiero wtedy, gdy kupiec to po prostu oszust, a Ty nie jesteś w stanie udowodnić ubezpieczycielowi że sprzedałeś auto. Mamy do końca życia płacić OC albo kary do funduszu gwarancyjnego?
- shark__
- Stały Bywalec
- Posty: 393
- Rejestracja: 22 paź 2012, 09:54
- Auto: VW Golf 6
- Engine: 1.4 TSI 122KM
- Localization: Piekary Slaskie
Re: Zgubiona umowa sprzedaży pojazdu
Numer na granicy prawa, ale wymusi na kupującym ruch. Zakoś mu obie tablicę rejestracyjne. Nawet jak cię ktoś złapie za rękę .... to powiesz że to twoje
Pozbawisz wtedy kupującego możliwości poruszania się po drogach a w wydziale komunikacji tablicę musi załatwić właściciel.
-
Wojtass
- VIP
- Posty: 155
- Rejestracja: 01 lis 2013, 17:36
- Auto: VW Golf 7
- Engine: 1.4 TSI 140KM
- Localization: Podbeskidzie
Re: Zgubiona umowa sprzedaży pojazdu
@shark_
Plus za pomysłowość
@Gooray
Tak, jak pisałem wcześniej, problem jest dość poważny, co nie znaczy, że nierozwiązywalny.
Przede wszystkim należy ustalić, jaki jest na chwilę obecną, stan własności auta. To pozwoli, albo sprawę zamknąć (bo nabywca zdecydował się jednak przerejestrować auto), albo... uzyskasz pewność, że w "papierach" nadal figuruje Twoja ślubna, jako właścicielka auta.
Zacznij od rzeczy najprostszej. Jeśli posiadasz numer rejestracyjny auta, jego VIN oraz datę pierwszej rejestracji, to spróbuj je wbić na stronie Link do strony. Stronka sprawdzi, czy auto nadal istnieje, a ponadto poda m.in. aktualny stan polisy OC, aktualność badania technicznego i status rejestracji auta.
Plus za pomysłowość
@Gooray
Tak, jak pisałem wcześniej, problem jest dość poważny, co nie znaczy, że nierozwiązywalny.
Przede wszystkim należy ustalić, jaki jest na chwilę obecną, stan własności auta. To pozwoli, albo sprawę zamknąć (bo nabywca zdecydował się jednak przerejestrować auto), albo... uzyskasz pewność, że w "papierach" nadal figuruje Twoja ślubna, jako właścicielka auta.
Zacznij od rzeczy najprostszej. Jeśli posiadasz numer rejestracyjny auta, jego VIN oraz datę pierwszej rejestracji, to spróbuj je wbić na stronie Link do strony. Stronka sprawdzi, czy auto nadal istnieje, a ponadto poda m.in. aktualny stan polisy OC, aktualność badania technicznego i status rejestracji auta.
Re: Zgubiona umowa sprzedaży pojazdu
Wracam po chwili przerwy i wytchnienia "na ziemie". A więc i tu trzeba wrócić do tematu ;/
Historia pojazdu niestety nie powiedziała mi nic czego bym nie wiedział. Utwierdziła mnie natomiast w przekonaniu że jest nie wesoło. Ale do rzeczy:
Status rejestracji: "zarejestrowany"
Data wydania aktualnego dowodu rejestracyjnego - wskazuje że jest to dowód rejestracyjny który został wydany żonie
Z osi czasu dowiadujemy się między innymi, że liczba właścicieli kończy się na kochanej żonce.
Ostatnia zmiana właściciela miała miejsce gdy małżonka nabyła autko.
Badanie techniczne - nieaktualne (ostatni zarejestrowany przegląd to przegląd który osobiście ja robiłem w uj czasu temu)
Polisa OC - nieaktualna
@shark_
Ano niewątpliwie plus za pomysłowość się należy, jednakże rozwiązanie które proponujesz jest całkowicie nie do przyjęcia. Kradzież tablic rejestracyjnych to nie jest numer na granicy prawa, bo jak sama nazwa wskazuje kradzież to kradzież
Tak się teraz zastanawiam .... historiapojazdu.gov.pl bierze dane z UFG. To jak wprowadziłem zapytanie o pojazd który nie ma polisy, to pewnie z automatu im to wyjdzie. Spodziewam się teraz kary z ufg za brak oc ;(
Historia pojazdu niestety nie powiedziała mi nic czego bym nie wiedział. Utwierdziła mnie natomiast w przekonaniu że jest nie wesoło. Ale do rzeczy:
Status rejestracji: "zarejestrowany"
Data wydania aktualnego dowodu rejestracyjnego - wskazuje że jest to dowód rejestracyjny który został wydany żonie
Z osi czasu dowiadujemy się między innymi, że liczba właścicieli kończy się na kochanej żonce.
Ostatnia zmiana właściciela miała miejsce gdy małżonka nabyła autko.
Badanie techniczne - nieaktualne (ostatni zarejestrowany przegląd to przegląd który osobiście ja robiłem w uj czasu temu)
Polisa OC - nieaktualna
@shark_
Ano niewątpliwie plus za pomysłowość się należy, jednakże rozwiązanie które proponujesz jest całkowicie nie do przyjęcia. Kradzież tablic rejestracyjnych to nie jest numer na granicy prawa, bo jak sama nazwa wskazuje kradzież to kradzież
Tak się teraz zastanawiam .... historiapojazdu.gov.pl bierze dane z UFG. To jak wprowadziłem zapytanie o pojazd który nie ma polisy, to pewnie z automatu im to wyjdzie. Spodziewam się teraz kary z ufg za brak oc ;(
-
Wojtass
- VIP
- Posty: 155
- Rejestracja: 01 lis 2013, 17:36
- Auto: VW Golf 7
- Engine: 1.4 TSI 140KM
- Localization: Podbeskidzie
Re: Zgubiona umowa sprzedaży pojazdu
Cześć,
Ok..., przynajmniej wiesz, na czym stoisz. Wygląda na to, że albo auto zostało rozebrane na części, albo stoi gdzieś na ulicy/parkingu/w czyimś ogrodzie i rdzewieje na potęgę, choć równie dobrze można założyć, że obecny właściciel jest ryzykantem i do tej pory porusza się autem, bez ważnych "papierów".
Wiadomo, że im dłużej będziesz zwlekał z prawnym uregulowaniem tej sytuacji, tym gorzej dla Ciebie.
Napisz więc pismo do obecnego właściciela auta (dla pewności za potwierdzeniem odbioru), z prośbą o kopię umowy kupna-sprzedaży auta, zaznaczając w treści pisma, że gdy takiej nie otrzymasz, to wobec niedopełnienia przez nabywcę obowiązku przerejestrowania auta, zwrócisz się do sądu z wnioskiem o ustalenie stanu własności auta.
Jeśli obecny właściciel auta pójdzie Ci na rękę, to jesteś w domu
Jeśli nie, to faktycznie pozostaje tylko sąd. Nie obejdzie się prawdopodobnie bez prawnika, ale z takimi kosztami musisz się liczyć, jeśli chcesz wyklarować tę sprawę do końca.
Pozdrawiam.
Ok..., przynajmniej wiesz, na czym stoisz. Wygląda na to, że albo auto zostało rozebrane na części, albo stoi gdzieś na ulicy/parkingu/w czyimś ogrodzie i rdzewieje na potęgę, choć równie dobrze można założyć, że obecny właściciel jest ryzykantem i do tej pory porusza się autem, bez ważnych "papierów".
Wiadomo, że im dłużej będziesz zwlekał z prawnym uregulowaniem tej sytuacji, tym gorzej dla Ciebie.
Napisz więc pismo do obecnego właściciela auta (dla pewności za potwierdzeniem odbioru), z prośbą o kopię umowy kupna-sprzedaży auta, zaznaczając w treści pisma, że gdy takiej nie otrzymasz, to wobec niedopełnienia przez nabywcę obowiązku przerejestrowania auta, zwrócisz się do sądu z wnioskiem o ustalenie stanu własności auta.
Jeśli obecny właściciel auta pójdzie Ci na rękę, to jesteś w domu
Jeśli nie, to faktycznie pozostaje tylko sąd. Nie obejdzie się prawdopodobnie bez prawnika, ale z takimi kosztami musisz się liczyć, jeśli chcesz wyklarować tę sprawę do końca.
Pozdrawiam.
