Pytania, porady, pogaduchy, ploty nietechniczne, które warto poruszyć publicznie.
Regulamin forum Pogaduchy, ploty, ciekawe informacje ...
Pamiętaj:
Przed założeniem nowego tematu, sprawdź, (przy pomocy funkcji Szukaj) czy istnieje wątek opisujący analogiczny problem, a jeżeli istnieje to kontynuuj w nim dyskusję.
Witam wszystkich serdecznie!!! Jako że jestem osobą niepełnosprawną (wózek) więc z kasą zawsze jest problem..i dlatego ośmielam się zapytać Forumowiczów - biję się z myślami co robić. Konkretnie śmigam Golfem 6 2.0 TDI z DSG dostosowany dla inwalidy z roku 2009 i przebiegiem 227 tysi. i widzę że auto potrzebuje już zabezpieczenia podwozia, poprawek lakierniczych,itd. Ogólnie jak na wiek i przebieg jest poprawnie działające bo dbam na ile mogę np. wzmocniłem pompę oleju,zawsze wymieniam wszystkie filtry itd. ale czuć że tam puka,tam szumi itd. Moje autko to w sumie moje nogi i musi być pewny i nie wiem czy go zmienić na nowsze..?czy tego stawiać na "nogi"? Nowsze to wielki wydatek a sam remoncik mniejszy...ale czy warto porównując do wartości auta? Chcialem wyczyscić podwozie i zabezpieczyć no i np. pomalować go z uwzględnieniem w gniotek czy odprysków.Sam wygląd auta także jest dla mnie ważny. Silnik nie kopci,nie bierze oleju ale już się delikatnie poci,łożyska kół mocno szumią.. Co tym myślicie? Może jest ktoś,kto w przypadku odświeżenia nie zedrze bardzo skóry? Pozdrawiam i napiszcie co o tym myślicie.
Zalezy jak zgnity masz dół dobra konserwacja to zdjecie baku, zawieszenia , osłon , piaskowanie , woski w profile, dobry podkład, sroty pierdoty .....a nie sam bitex w aerozolu po myciu na myjce wyjdzie cie ze 4tys i gw 100% nie masz gdzie i co zdjeli , bo przeciez korozji ze srodka blachy czy spawu nie usuną a za pare lat wyjdzie Ci korozja tam gdzie nie robili .... błotnik , czy próg , czy pod maską podłóżnice ....zawsze cos wyjdzie , taki kraj (sól, zima ...to pomaga) i bedziesz malował całe , i kolejne 5-6tys wyjdzie , bo fanem zaprawek nie jestes i godnie chcesz jeździc malowanie wytrzyma Ci ze 2-3 lata , w tym czasie Mk7 stanieje , golf Ci się znudzi , i bedziesz żałował wywalonych 10tys ...a sprzedaz za 20tys i nikt pracy i stanu nie doceni , bo Mk7 bedzie kosztował 35 dajmy na to a juz najbardziej wkr***** jak ci ktoś obije drzwi takie po malowaniu
wiem co pisze bo przez to przechodziłem 3 lata temu konserwowałem podwozie na fest , 2 lata temu malowałem całe auto ostatnio ze środka dzwi na spawie wychodzi rdza na zewnatrz , gdzies pod tymi klejami co chronią zagniataną blache , i drzwi do wymiany na progu cos tam się pojawia przy uszczelce drzwi .... i tak bez końca .... przestałem juz dokładac....
Dzięki za odpowiedź - właśnie o to chodzi że i tak dokłada się już do 10 letniego auta. Wypada przymknąć oczy na to co szpeci i pilnować mechaniki...tylko ja akurat tak nie umiem hehe Jeszcze pomyślę bo to nie są tanie rzeczy a druga sprawa to zaufany mechanik..nie ma to jak samemu coś zrobić. Trzymaj się zdrowo.